Dzięki zakwalifikowaniu się do testów na stronie trnd (swoją drogą polecam :) ) miałam okazję zasmakować nowych Monte z dodatkami.
Otrzymałam zwrot kosztów za zakup 32 opakowań deserków.
W testach brałam udział ja, moja rodzina i znajomi.
Pierwsze zapasy ;-)
Drugie śniadanie


Monte Cacao Cookies - mniam ! Idealna przerwa w pracy.

Nawet Garfield załapał się na degustację :)


Testowanie przebiegło bardzo przyjemnie. Wszystkim nowe Monte zasmakowało. Mało kto wcześniej słyszał o nowości firmy Zott. Ja również przed testami nie miałam pojęcia o nowym wariancie Monte.
Do wyboru mamy 8 smaków, mi udało się zdobyć niestety tylko 6 (a poszukiwania zakroiły się na kilkanaście sklepów). Tak więc Monte z dodatkami oferuje:
- Monte Cherry - z sosem wiśniowym - niestety tego smaku nie udało mi się kupić
- Monte Crunchy - z płatkami typu crunchy - świetne jako dodatek do śniadania/śniadanie
- Monte Cookies - z małymi herbatniczkami - mój nr 2
- Monte Choco Balls - z chrupiącymi kuleczkami w polewie czekoladowej - pychota!
- Monte Cappucino Balls - z kuleczkami o smaku cappuccino - drugi ze smaków, których nie udało się mi zakupić
- Monte Cacao Cookies - z czekoladowymi ciasteczkami, mi osobiście przypominają te z ciastek Oreo :) - mój nr 1!
- Monte Choco Flakes - z płatkami kukurydzianymi w polewie czekoladowej (mleczna i biała) - bardzo dobre
- Monte Waffle Sticks - z kawałkami wafelków w polewie czekoladowej - dla mnie zdecydowanie za słodkie
Osobiście bardzo mi zasmakowały i na pewno kiedyś je jeszcze zakupię. Jogurto/serkoholizm zobowiązuje ;-)
Opakowania mają solidne, dobrze zabezpieczone. Mimo wrzucenia jednego kubeczka luzem do torby, absolutnie nic mu się nie stało. Parę osób zwróciło mi uwagę, że za ciężko się otwierają, lecz ja nie odnotowałam takiego problemu.
Większości również deser pod nazwą Monte kojarzy się wyłącznie z produktem dla dzieci. Wyprowadziłam ich z błędu! :-) Jest doskonały dla każdego.
Smak serka jest dokładnie taki sam jak w tradycyjnym produkcie Zott Monte (bez dodatków) - nie wiem jak wy, ale my z siostrą uwielbiamy. Dodatkowo mamy pojemniczek z dodatkami, które możemy wsypać do deseru lub podjadać osobno.
Nawet mój kot pchał się do wylizywania opakowania po Monte ;-)
W mojej ocenie bardzo dobry produkt. Mogłoby jeszcze powstać np. Monte White - biała warstwa z Monte już dawno podbiła moje serce.
Pierwsze zapasy ;-)
Drugie śniadanie


Monte Cacao Cookies - mniam ! Idealna przerwa w pracy.

Nawet Garfield załapał się na degustację :)


Testowanie przebiegło bardzo przyjemnie. Wszystkim nowe Monte zasmakowało. Mało kto wcześniej słyszał o nowości firmy Zott. Ja również przed testami nie miałam pojęcia o nowym wariancie Monte.
Do wyboru mamy 8 smaków, mi udało się zdobyć niestety tylko 6 (a poszukiwania zakroiły się na kilkanaście sklepów). Tak więc Monte z dodatkami oferuje:
- Monte Cherry - z sosem wiśniowym - niestety tego smaku nie udało mi się kupić
- Monte Crunchy - z płatkami typu crunchy - świetne jako dodatek do śniadania/śniadanie
- Monte Cookies - z małymi herbatniczkami - mój nr 2
- Monte Choco Balls - z chrupiącymi kuleczkami w polewie czekoladowej - pychota!
- Monte Cappucino Balls - z kuleczkami o smaku cappuccino - drugi ze smaków, których nie udało się mi zakupić
- Monte Cacao Cookies - z czekoladowymi ciasteczkami, mi osobiście przypominają te z ciastek Oreo :) - mój nr 1!
- Monte Choco Flakes - z płatkami kukurydzianymi w polewie czekoladowej (mleczna i biała) - bardzo dobre
- Monte Waffle Sticks - z kawałkami wafelków w polewie czekoladowej - dla mnie zdecydowanie za słodkie
Osobiście bardzo mi zasmakowały i na pewno kiedyś je jeszcze zakupię. Jogurto/serkoholizm zobowiązuje ;-)
Opakowania mają solidne, dobrze zabezpieczone. Mimo wrzucenia jednego kubeczka luzem do torby, absolutnie nic mu się nie stało. Parę osób zwróciło mi uwagę, że za ciężko się otwierają, lecz ja nie odnotowałam takiego problemu.
Większości również deser pod nazwą Monte kojarzy się wyłącznie z produktem dla dzieci. Wyprowadziłam ich z błędu! :-) Jest doskonały dla każdego.
Smak serka jest dokładnie taki sam jak w tradycyjnym produkcie Zott Monte (bez dodatków) - nie wiem jak wy, ale my z siostrą uwielbiamy. Dodatkowo mamy pojemniczek z dodatkami, które możemy wsypać do deseru lub podjadać osobno.
Nawet mój kot pchał się do wylizywania opakowania po Monte ;-)
W mojej ocenie bardzo dobry produkt. Mogłoby jeszcze powstać np. Monte White - biała warstwa z Monte już dawno podbiła moje serce.
Komentarze
Prześlij komentarz